church-16783_1280

Święta to modlitwa, jedzenie i picie ale najpierw sprzątanie

Święta każdemu kojarzą się z czymś zupełnie innym, ale są te same podstawowe wyznaczniki, które każdemu kojarzą się właśnie ze świętami. Patrząc na to wszystko bardzo chłodnym wzrokiem to święta kojarzą się z modlitwą, ale oprócz niej z jedzeniem, piciem i sprzątaniem, które trzeba wykonać odpowiednio wcześniej. No i właśnie, dlatego warto rozłożyć Polaków opinie o świętach na czynniki pierwsze. Spójrzmy na to wszystko od strony osób, które przygotowują te święta. Najczęściej zajmują się tym babcie, mamy i ciocie. Nie powinno to zabrzmieć jakoś krzywdząca, ale w większości domów rzeczywiście krzątaniną świąteczną zajmują się przede wszystkim kobiety. W każdym razie dla tych, którzy wszystko szykują, święta Bożego Narodzenia czy święta Wielkanocne to nie tylko msza święta, chociaż pewnie byłoby ty pobożnym życzeniem, żeby właśnie tak było. Wszystko zaczyna się już na co najmniej kilka dni przed tym, jak w kalendarzu wypadnie data dwudziestego czwartego dnia miesiąca grudnia. Wówczas świąteczna gorączka przybiera bardzo energicznego wyrazu, a wiele niepotrzebnych sporów może w tym czasie przerodzić się w najprawdziwsze kłótnie. Dlatego właśnie na tydzień przed świętami przydałaby się msza święta z modlitwą o cierpliwość dla wszystkich domowników zaangażowanych w domowe sprzątanie i nie tylko. Bo przed świętami robi się w większości domów generalne porządki, a sprzątanie w tym czasie trudno nazwać normalnym sprzątaniem. Wszystko robi się nadzwyczaj dokładnie tak jakby święta polegały na tym, że Pan Jezus przyjdzie na ziemie sprawdzić, czy w domach i mieszkaniach zrobiono porządek. Ciekawe, czy w dniu narodzin Pana Jezusa ktokolwiek wówczas myślał o porządkach w stajence.

Zanim więc wszyscy usiądą przy wigilijnym stole następuje faza sprzątania, po której od razu w polskich domach przechodzi się do fazy gotowania i przygotowywania świątecznych posiłków. Ale przecież nie od razu Rzym zbudowano i, żeby nie było wszystko takie proste, to przy szykowaniu potraw trzeba trochę niestety nabałaganić. Co więcej, w kuchni świąteczne porządki, które z taką dbałością prowadziliśmy, niestety ale obróciły się w jeszcze większy rozgardiasz wtórny. I znów wszystkim gospodyniom, matkom i babciom przydałaby się msza święta o powodzenie w tym całym rozgardiaszu a mężczyznom z kolei przydałaby się msza święta o cierpliwość do wszystkiego dookoła w tym trudnym dla wszystkich momencie. Prawdą jest to, że przygotowywanie świąt to jeden z najbardziej stresujących w ciągu roku okresów. Dla wielu ludzi jest on do tego stopnia stresujący, że rodzą się konflikty, których być nie powinno. Ale to wszystko przecież wymaga jedynie wielkiej cierpliwości do wszystkiego i świętego spokoju, a przecież to wszystko trzeba mieć w sobie na co dzień a nie tylko od święta. Jeśli ktoś jeszcze się zastanawia co w tej opowieści o świętach będzie dalej to w tym momencie przychodzi czas na modlitwę. Kiedy już wszystko w kuchni przygotowane wystarczy ją przywrócić do ładu, a więc na nowo posprzątać. No i nie pozostaje nic innego jak przysiąść całą rodziną do wigilijnego stołu. A ten mus być oczywiście odpowiednio zastawiony.

Modlitwa w rodzinnym gronie oraz wspólne kolędowanie powinny rozpocząć wspólne świętowanie. Każdy może oczywiście po swojemu modlić się jak chce, każdy może też sam sobie w duchu zaśpiewać swoją ulubioną kolędę. Ale potem powinno się razem pomodlić wspólnie przy stole, zanim usiądzie się do niego w celu wspólnego biesiadowania. I w tym momencie przechodzimy do meritum wszystkich polskich świąt. Zaczyna się więc faza jedzenia i picia oraz świętowania. No bo przecież jest co świętować. Święta to czas radości w rodzinnym gronie najbliższych osób wobec czego trzeba się nimi cieszyć i radować. Jedzenie i picie to oczywiście główne zajęcie w świąteczne dni, wobec czego wszyscy z rozkoszą poddają się temu jakże miłemu obowiązkowi skosztowania i zjedzenia każdej z wigilijnych potraw. Co więcej, później można konsumować już wszystko co tylko gospodarze świąt podadzą do stołu. Pierwszą okazją do wspólnej modlitwy w kościele będzie tradycyjna msza święta, która w każdym kościele odbywa się dokładnie o północy, a więc pasterka. Niestety, ale często jest tak, że iść na nią brakuje już sił po całym wieczorze jedzenia i picia. Są też jednak i tacy, dla których ta nocna msza święta to okazja do tego, żeby ruszyć się od stołu w pokucie od tej świątecznej konsumpcji i dobrobytu. Każdy może sobie jednak wybrać, czy interesuje go taka msza święta, która odbywa się w nocy czy ta, która odbywa się w dzień. I tą mszę w dzień wybierają najczęściej rodzice z małymi dziećmi, bo w tym wypadku trudno raczej dzieci ciągnąć po nocy z domu do kościoła. Zdarza się tak, a i owszem, że w wielodzietnych i licznych rodzinach do kościoła na pasterkę wybierają się wszyscy. Tylko, że wtedy jest to dobrze rozplanowana i przemyślana wyprawa. W każdym razie tak naprawdę pasterka zamyka kwestię wigilii raz na zawsze. Potem następuje już pierwszy dzień świąt, ale w naszej tradycji katolickiej tak naprawdę to wigilia ma największe znaczenie pod względem religijnym, rodzinnym i pod względem budowania i naprawiania rodzinnych więzi.


Dodaj komentarz