church-669556_1280

Rodzinne wyjście nocą do kościoła

W święta Bożego Narodzenia oraz Wielkanocy każdy katolik powinien wybrać się do kościoła. Można to oczywiście czynić każdej niedzieli, ale te właśnie święta to absolutne minimum. Tak przecież nakazuje Pismo Święte, żeby absolutnie minimum dwa razy w te święta być w kościele. Tym czasem obydwa te święta to okazja do spędzenia czasu w kościele i możliwości poświęcenia tego czasu na taką wyjątkową modlitwę w połączeniu z zadumą i refleksją. Bo święta zazwyczaj takie są, że trochę nasuwają różnego rodzaju refleksji. W święta Wielkanocne można podumać w kościele idąc na czuwanie przy grobie Pana Jezusa. Natomiast w święta Bożego Narodzenia najpiękniejsza jest chyba pasterka, która ma miejsce oczywiście o północy w noc pomiędzy wigilią a pierwszym dniem świąt. Jeżeli ktoś nigdy na niej nie był to nie wie, czym ta msza w ogóle jest. Jest mszą poświęconą pełnemu radowaniu się z narodzin Pana Jezusa. Jest wyczekiwaniem tego faktu, no bo przecież Pan Jezus de facto narodził się w pierwszy dzień świąt a nie w wigilię. Wigilia, jak zresztą jej nazwa wskazuje, jest dniem poprzedzającym to święto narodzin i samo w sobie może być używane w stosunku do różnych świąt. Natomiast w wigilię Bożego Narodzenia właśnie o północy odbywa się pasterka, na którą tłumnie idą wszyscy wierzący, którzy należą do kościoła katolickiego. Przecież biorąc pod uwagę godzinę, w której odbywa się pasterka, to możemy spokojnie przypuszczać, że ludzi na niej na pewno nie wiele. Ale to znowu myślenie, które właściwe jest dla osób, którzy na pasterce nigdy nie byli. Bo tak naprawdę to na pasterce jest mnóstwo ludzi, którzy chcą się właśnie w ten szczególny dzień pomodlić. Na pasterkę wierni idą tłumnie również z innego powodu. Jest ona tak popularna, ponieważ biesiadujący i świętujący ludzie po prostu wraz z czasem świętowania nabierają coraz więcej energii i sił i wiedzą, że lepiej pójść na pasterkę aniżeli musieć się pozbierać zbyt szybko w pierwszy dzień świąt. I tu płynnie przeszliśmy do drugiego powodu, a mianowicie do tego, że tak jest po prostu lepiej. Bo msza, jaką jest pasterka doskonale wpisuje się w świąteczne biesiadowanie, ale długa msza w pierwszy dzień świąt już nie za bardzo. Stąd też lepiej się po prostu wybrać do kościoła w długi świąteczny wieczór wigilijny. Śmiało można napisać, że my Polacy lubimy świętować, ponieważ to jest takie ludzkie, takie wpisane w Naszą naturę ssaków żyjących stadnie. Święta oprócz wymiaru religijnego mają również wymiar typowo społeczny. Są przecież dwa razy do roku, jeśli liczyć te największe. Okazję do pomodlenia się w gronie najbliższych i znajomych daje pasterka ale jest to też okazja do świętowania w jeszcze większym gronie. Bo nie raz zdarza się w mniejszych miejscowościach, że po pasterce rodziny jeszcze się spotykają, żeby pobiesiadować wspólnie i poświętować. A wtedy pasterka staje się też pretekstem i powodem do jeszcze dłuższego obcowania w rodzinnym gronie. A przecież każdy wie, jak bardzo ważne jest to, żeby wszyscy razem w święta cieszyli się i radowali. I o to właśnie chodzi w tym wszystkim, co nazywa się świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocnymi. Nie tylko o sam religijny ich charakter, ale również o to, że mamy więcej czasu dla rodziny, bliskich oraz znajomych i przyjaciół.


Dodaj komentarz