christmas-1903618_1280

O świętym Mikołaju można dzieciom opowiadać długie bajki

Święty Mikołaj to postać niemalże bakowa, chociaż oczywiście prawdziwa. Albo może raczej jest to postać prawdziwa, tylko odziana w bajkową opowieść czy raczej przypowieść. Powstało mnóstwo przeróżnych historii związanych z tą postacią i trudno tak naprawdę wybrać tą jedną prawdziwą. Na pewno prawdą jest, że Święty Mikołaj przychodzi do dzieci zawsze w, okolicach święta Bożego Narodzenia. Wtedy też zaprzęga swoje piękne sanie podpinając do nich przepiękne renifery czekające tylko na znak do odlotu w stronę domów, w których mieszkają dzieci. Do niektórych dzieci Mikołaj przychodzi kilka razy w ciągu tego jednego świątecznego miesiąca, ale wynika to z tego, że te dzieci mają po prostu liczne rodziny, które spotykają się przez kilka dni na zmianę [kliknij]. Ten kochany przez wszystkie dzieci święty ma mnóstwo pracy. Ma tyle pracy, że chociaż żadne dziecko go nigdy nie widziało, to pod każdą choinką zawsze coś zostawił. Tylko, że akurat tak się śpieszył, że wszystko rzucił pod choinkę i odleciał dalej rozwozić dzieciom z całego świata paczki z prezentami. Czyż to nie jest piękny bohater na każdą bajkę? Idealnie, prawda? Dzieciom można o tym opowiadać długie bajki, a one będą ich z zaciekawieniem słuchać. A opowiadanie bajek jedynie umocni przekonanie najmłodszych członków rodziny w tym, że warto wyczekiwać w oknie właśnie na Świętego Mikołaja i jego przecudne renifery, które zawsze są bardzo ciężko zapracowane.

Święty Mikołaj to postać, która ponoć naprawdę istniała. Oczywiście w wielu krajach jego legenda urosła do różnych wersji, ale w każdej chodziło mniej więcej o to samo. Był to człowiek, który ludziom biednym rozdawał prezenty i im pomagał. Nie każdy w czasach, w których żył, myślał wówczas o pomaganiu innym. Historię o tym świętym można przecież dzisiaj z łatwością znaleźć przy wykorzystaniu komputera i internetu. Ale można również tą historię stworzyć na nowo, ubarwić i opowiedzieć dzieciom w postaci pięknej bajki na dobranoc. Nie zapomnijmy do takiej magicznej i świątecznej opowieści dołączyć cudne renifery, bez których sam święty nigdzie by nie pojechał. W każdej bajkowej historii jest zawsze ziarnko prawdy, wobec czego małe dzieci na pewno z zaciekawieniem wysłuchają wszystkiego, co opowiadamy im o Świętym Mikołaju. Pamiętajmy też o tym, że małe dzieci wierzą swoim rodzicom we wszystko bezgranicznie, wobec czego wszystko co im opowiemy o Świętym Mikołaju przyjmą jako najprawdziwszą z prawd. Dopóki, rzecz jasna, nie odkryją, że to wszystko jedynie bajki. Bajki można też robić na kilka różnych tematów, wątków i historii, a w każdą bajkę idealnie wpasować w to renifery, które dzieci wprost uwielbiają. Bo renifery to takie zwierzątka, które właściwie istnieją ale nie istnieją. Ich wielkie rogi czy raczej poroża mogą wskazywać na to, że są to zwierzątka tożsame z tymi, które dzisiaj można zobaczyć w lasach czy na polanach. Ale przecież te zwierzęta z lasu nie latają a już na pewno nie ciągną sani Świętego Mikołaja.

Wielu rodziców opowiada swoim dzieciom bajki na dobranoc. Inni z kolei usypiają swoje pociechy cichym śpiewaniem. Każdy ma swój sposób na ukołysanie dziecka do snu. Kiedy zbliża się miesiąc grudzień i zbliżają się święta to każdy ma wenę do opowiadania bajek, w której renifery wożą Mikołaja po całym świecie, a ten przez kominy wrzuca dzieciom prezenty pod choinkę. Tutaj się trochę te świąteczne historie ze sobą gryzą, no bo przecież na święto mikołajowe to on sam rozdaje dzieciom prezenty, ale już pod choinką w wigilię prezenty rozdaje ponoć Dzieciątko a nie Święty Mikołaj. Jednakże bajki do snu dzieciom można opowiadać w taki sposób, w jaki tylko się chce. Nie ważne, czy mówimy o Mikołaju w kontekście jego imienin, czy mówimy o nim w kontekście wigilijnej choinki. Prawda jest jednak taka, że to na szósty dzień miesiąca Grudnia przypada święto, w którym po domach chodzi Święty Mikołaj i rozdaje wszystkim grzecznym dzieciom prezenty. A niegrzecznym rozdaje nic innego jak rózgi i chociaż tak się rzekomo przyjęło dzieci straszyć, to jeszcze żadne dziecko rózgi od Mikołaja nie dostało.


Dodaj komentarz