salmon-terrine-592637_1280

Na świątecznym stole nie może zabraknąć niektórych przysmaków

Święta Bożego Narodzenia to wyjątkowo trudny czas dla wszystkich łasuchów oraz objadających się czym popadnie na co dzień, czyli ogólnie jest to ciężki czas dla tych, którzy lubią sobie pojeść zawsze a co dopiero w święta. Ilość wspaniałych potraw i dań, jakie pojawiają się na wigilijnym i świątecznym stole nie pozwalają usiąść przy nim obojętnie. Zapachy potraw unoszą się w domach już na kilka dni przed świętami, a to dodatkowo motywuje do tego, żeby jak najszybciej tymi potrawami się zająć. Pięknie pachnie czerwony barszcz oraz obowiązkowe na świątecznym stole pierogi. Ich przygotowywanie zaczyna się wcześniej bo jest czasochłonne. Wspaniałe rybki, które wcześniej pływają w wannie, kuszą widokiem swojej chrupiącej panierki. Co więcej, ciasta i makówki już czekają, ażeby je skonsumować całe jeszcze przed pasterką. Na świątecznym stole, szczególnie w pierwszy dzień świąt, pojawiają się też wyśmienite i świeże pasztety, które zrobione są z najlepszych i delikatesowych wręcz mięs. Mają one nie tylko delikatesowy smak ale również wspaniały zapach, który unosi się po całym pokoju, w którym biesiadnicy siadają do wspólnego stołu. Na święta nie może zabraknąć na stołach różnych przysmaków, ale każdy z nich to gwarancja dodatkowych kilogramów dla tych, którzy w jedzeniu się zapominają. Z drugiej jednak strony nie ma się czemu dziwić, bo takie potrawy jak pyszne pasztety to jest bardzo ważny powód do tego, żeby jeść dużo, więcej i jeszcze więcej w czasie tych trzech dni świąt. Czego zatem na stole nie może jeszcze zabraknąć dla łasuchów i smakoszy?

W niektórych regionach polski podaje się do stołu tak zwane makówki a gdzie indziej nazywa się to kutią. To pokarmy równie pyszne w smaku co i słodkie. To troszkę jakby takie pasztety zrobione z maku i różnych dodatków w postaci bakalii. Co prawda nie posmarujemy tym chleba, ale możemy zjeść to z talerza, bez dodawania czegokolwiek. Makówka to taki rodzaj słodkości, obok którego nie da się przejść obojętnie po prostu. Trzeba zjeść jej na tyle dużo, żeby poczuć mdłości z nadmiaru słodyczy, jakie można w nich wyczuć. Jednakże chyba najważniejsze w każdym świątecznym domu powinny być właśnie wspomniane już powyżej pasztety, które można przygotować samodzielnie albo odpowiednio wcześnie zakupić. Najlepsze produkty z tej kategorii znajdziemy w delikatesach, ale nie radzimy kupować tych robionych masowo i sprzedawanych w dyskontach. Niestety, ale pasztet pasztetowi nie równy i nie ma co się oszukiwać, trzeba się dwa razy zastanowić zanim się kupi, żeby trafić na naprawdę dobre produkty.

Warto jeszcze może trochę napisać o tym, skąd bierze się na świątecznym stole najlepszy pasztet. Najlepsze pasztety bardzo często kupuje się tylko i wyłącznie na świątecznych jarmarkach. Takie prawdziwe jarmarki świąteczne, jakie się odbywają w wielu miastach Europy, oferują zwiedzającym je klientom mnóstwo różnego rodzaju rarytasów i kulinarnych wspaniałości. Na takich jarmarkach pokarmy na święta i wspaniałe przysmaki są świeżutkie , pyszne i naturalne. Bardzo często wszystko oferowane jest przez lokalnych producentów, ale nie tych, którzy swoje produkty robią na masową skalę. Warto też wziąć pod uwagę opcję, żeby na święta najlepsze pasztety przygotować sobie samemu. Trzeba to zrobić już na kilka tygodni przed świętami, ale oczywiście warunków do tego nie mają osoby, które mieszkają w blokach, a jedynie Ci, którzy żyją na wsiach. Każdy, kto chce mieć prawdziwy pasztet na świątecznym stole powinien zająć się ich poszukiwaniem bądź przygotowaniem odpowiednio wcześnie. W każdym razie warto się postarać bo świeże pasztety można przecież jeść w różnej postaci godzinami. Jest to też idealny posiłek na świąteczny stół, ponieważ w każdej chwili można go schować do lodówki i będzie idealnie się nadawał na następny dzień świątecznego biesiadowania. Na koniec bardzo ważna informacja dla tych, którzy przepadają za jedzeniem i uwielbiają jeść. Nie ma nic lepszego aniżeli pyszny pasztecik do kromki świeżego chleba. Ten pasztecik może też być produktem niskokalorycznym. Wystarczy się postarać i poszukać leciutkiego paszteciku dla dietetyków. Można taki znaleźć, ale to już naprawdę jedzenie z najwyższej kulinarnej półki.


Dodaj komentarz